Las pod Kijowem wołający o pamięć

Paweł Pniewski BlogPawłaPniewskiego

 3 kwietnia 2020    19:50

W cichym lesie przy trasie Kijów-Czernihów niedaleko od ostatniej stacji kijowskiego metra pochowano w dołach śmierci kilka tysięcy Polaków i Ukraińców zamordowanych przez NKWD.

Dziś mija dokładnie 80 lat od pierwszego transportu polskich jeńców do miejsc ich kaźni, w których na rozkaz najwyższych władz ZSRR dokonano zbrodni ludobójstwa na tysiącach oficerów i funkcjonariuszy II Rzeczpospolitej. Ciała zamordowanych chowano w dołach śmierci w Katyniu, Charkowie, Bykowni i Miednoje. W miejscowości Bykownia na Ukrainie w 2012 roku otwarto polski cmentarz wojenny, nazywany najmłodszym czwartym Cmentarzem Katyńskim. W 2016 roku udało mi się odwiedzić to miejsce.

Dostać się do niego bardzo łatwo. Należy wysiąść na ostatniej stacji pierwszej linii metra o nazwie Lisowa (Лiсова) i wsiąść w marszrutkę w kierunku miasteczka Browary (Бровари). Po przejechaniu kilku przystanków trzeba wysiąść na przystanku o nazwie Memorial (Меморіал). Tuż przy drodze ujrzymy pomnik więźnia z wyrytą datą 1937 nawiązującą do zbrodni wielkiej czystki, jaka dotknęła również ludność ukraińską na terenach ZSRR oraz krzyże metalowe udekorowane ręcznikami, czy też rusznikami, czyli szalikami z białego płótna bogato wyszywanego ludowymi ornamentami. Rusznikami bardzo często przyozdabiane są ikony w cerkwiach oraz domach, głównie na wsiach. Między krzyżami znajdziemy drogę, która wiedzie na cmentarz wojenny, na którym obok siebie spoczywają Polacy i Ukraińcy. Po drodze miniemy monument w formie odkrytego wagonu kolejowego oraz wiele kamieni, krzyży i kapliczek przypominających o tragicznym losie zamordowanych. Na konarach drzew znajdziemy setki wstążek biało-czerwonych i niebiesko-żółtych.

Cmentarze wojenne polski i ukraiński znajdują się tuż obok siebie. Szacuje się, że w tym miejscu mogło zostać pochowanych około 3,5 tysiąca osób. Wejście na teren kompleksu wiedzie przez część ukraińską, której głównym elementem jest kopiec z usypany z granitowych brył, z którego wyrastają kamienne krzyże. Wokół znajdują się tablice z wyrytymi nazwiskami ofiar. Na placu obok masztu z flagą Ukrainy znajduje się również wymowny pomnik – betonowe płyty jakby przestrzelone pociskiem z pistoletu, symbolizujące jaką śmiercią zginęły osoby tu pochowane.

Na prawo od części ukraińskiej znajduje się polski cmentarz wojenny. Na dwóch filarach symbolizujących portal wejściowy wyryto w języku polskim i ukraińskim napis:

„Pamięci Obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, Ofiar Zbrodni Katyńskiego, aresztowanych po 17 września 1939 roku przez sowieckie NKWD i zamordowanych na mocy decyzji najwyższych władz ZSRR z dnia 5 marca 1940 roku.”

Sam cmentarz jest bardzo skromny, ale nacechowany symboliką. Na wprost znajduje się kamienny ołtarz przykryty płótnem, a za nim wielka kamienna ściana z wyrytymi nazwiskami ofiar, która na środku posiada pęknięcie w kształcie krzyża. Tuż obok znajduje się mogiła w kształcie krzyża z wyrytym polskim orłem wojskowym, orderem Virtuti Militari i informacją, że w tym miejscu spoczywają ofiary zamordowane w więzieniu wewnętrznym NKWD w Kijowie, których ciała zostały ekshumowane i złożone w tej mogile. Spoczywają tu, m.in. bohaterowie Bitwy Warszawskiej odznaczeni orderem Virtuti Militari: generał dywizji Kazimierz Dzierżanowski, generał dywizji Władysław Jędrzejewski, generał dywizji Mieczysław Linde, czy pułkownik Konstanty Drucki-Lubecki, a także posłowie i senatorowie oraz samorządowcy II RP, m.in. wieloletni wiceprezydent Lwowa Wiktor Chajes, zastępca ostatniego przedwojennego prezydenta Lwowa Stanisława Ostrowskiego, który pełnił urząd Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej na Uchodźstwie w latach 70-tych.

Na cmentarzu znajduje się również dzwon pamięci zamocowany do czterech płyt z symbolami religijnymi: krzyża katolickiego, krzyża prawosławnego, gwiazdy pięcioramiennej i półksiężyca. Na dzwonie odczytamy fragment wiersza Feliksa Konarskiego:

„I tylko pamięć została
Po tej katyńskiej nocy…
Pamięć nie dała się zgładzić,
Nie chciała ulec przemocy.
I woła o sprawiedliwość,
I prawdę po świecie niesie…”

CZEŚĆ ICH PAMIĘCI

 

http://pasibrzuchwpodrozy.wordpress.com

Galeria

zdjecie: 129151
fot. 1
fot. 2
fot. 3
fot. 4
fot. 5
fot. 6
fot. 7
fot. 8
fot. 9
fot. 10
fot. 11
fot. 12
fot. 13
zdjecie

Paweł Pniewski

Paweł Pniewski, przewodniczący Rady Miasta Marki, prezes zarządu stowarzyszenia Grupa Marki 2020, członek Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego.
Społecznik, podróżnik, wielbiciel kultury kulinarnej.
Związany z mareckim samorządem od 2010 roku. Z portalem współpracuje od 2009 roku.

pniewski.wordpress.com

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry