Park Wolontariuszy wyrazem szacunku dla wszystkich ludzi dobrej woli

START:    26 października 2020    21:00

Paweł Pniewski BlogPawłaPniewskiego RadaMiastaMarki

 5 października 2020    18:04

Radni na ubiegłotygodniowej podjęli decyzję w sprawie nazwy dla nowego miejsca rekreacji, jakie powstało przy ulicy Sportowej. Do urzędu wpłynęły 2 propozycje nazw zgłoszone przez mieszkańców: „Plac 100-lecia Bitwy Warszawskiej 1920 r.” oraz „Park Wolontariuszy”. Rada Miasta zdecydowała o wyborze tej drugiej przede wszystkim ze względu na rozrywkowy charakter miejsca oraz historię jego powstania, która ściśle wiąże się z działalnością wolontarystyczną.

Choć osobiście od wielu lat jestem zaangażowany w utrwalanie pamięci o Bitwie Warszawskiej 1920 roku, jednak sam również głosowałem za nazwą „Park Wolontariuszy”, co (jak się spodziewałem) stało się zarzewiem bezpardonowych ataków na radnych i burmistrza, opierających się na nikczemnej i kłamliwej propagandzie, której nie powstydziłby się sam Jerzy Urban, główny propagandzista komunistycznych rządów Polski Ludowej w latach '80 ubiegłego wieku. Takie są uroki demokracji i w pełni się do tego już przyzwyczaiłem. Wcale mnie to już nie dziwi, że niektóre środowiska od dawna używają ciosów poniżej pasa, by pokazać, że ich racja jest ważniejsza, gdy kończą się merytoryczne argumenty.

Dlaczego głosowałem za „Parkiem Wolontariuszy”?

Uważam to za rewelacyjną formę podziękowania wszystkim osobom, które bezinteresownie angażują się w życie naszego miasta. Wielokrotnie markowianie udowadniali, że hasło promocyjne naszego miasta „Marki. włącz się” nie zostało wybrane na wyrost. Przez kilka ostatnich lat (zanim wprowadzono stan epidemiczny) jak grzyby po deszczu powstawały w Markach nowe inicjatywy społeczne, zakładano nowe organizacje pozarządowe, kluby sportowe, zawiązywano nieformalne grupy mieszkańców. Ten wielki zryw obywatelski miał swój początek w 2015 roku i jest ściśle związany z placem zabaw zlokalizowanym przy Sportowej, który stał się jądrem parku, jaki powstał w tym miejscu kilka miesięcy temu. Mowa oczywiście o Podwórku Nivea. Pospolite ruszenie, jakie wówczas wywołała kampania zachęcająca do głosowania przeszło do historii. Był to pierwszy konkurs, w którym dzięki zmasowanej aktywności wolontariuszy nasze miasto zwyciężyło i pozyskało cenny nabytek dla najmłodszych. Jest to swoisty symbol zaangażowania obywatelskiego markowian.

Po zwycięstwie w konkursie Nivea poszliśmy za ciosem, czego efektem było wywalczenie aktywnego przejścia dla pieszych PZU na Szkolnej, siłowni plenerowej Nestle na Zieleńcu, kolejnego Podwórka Talentów Nivea, czy Mobilnego Miasteczka Ruchu Drogowego, które zaowocowało szeregiem działań realizowanych do dziś w zakresie edukacji komunikacyjnej w szkołach i przedszkolach.

Wracając do nowego parku przy Sportowej – Podwórko Nivea to nie jedyny element aktywności obywatelskiej w tym miejscu. W roku otwarcia placu zabaw na nowych zasadach (w pełni obywatelskich) ruszył Marecki Budżet Obywatelski. W wyniku głosowania okazało się, że 2 zwycięskie zadania obywatelskie zlokalizowane zostaną również przy Sportowej: siłownia plenerowa oraz park linowy dla dzieci. Tak duże zapotrzebowanie na miejsce rekreacji w centralnym rejonie Marek było impulsem do opracowania pełnej koncepcji utworzenia skweru na miarę XXI wieku. Dziś mogę śmiało powiedzieć, że gdyby nie ta ówczesna aktywność mieszkańców, pewnie nie mielibyśmy dziś czego nazywać, bo stałby w tym miejscu jedynie plac zabaw.

Park Wolontariuszy to forma okazania szacunku i pamięci o wszystkich osobach zaangażowanych w działalność społeczną na rzecz miasta i nas, mieszkańców. Jak ubogi byłby kalendarz wydarzeń w Markach, gdyby nie działalność wolontariuszy? Jak napisali wnioskodawcy: „ Nasi wolontariusze to ludzie pogodni, wrażliwi, współczujący, nieobojętni na cierpienie, pomocni, skromni i uprzejmi, ale także wytrwali, cierpliwi, pracowici i silni. Zawsze gotowi do działania. Nie oczekują zapłaty za swoją pracę. Bezinteresowność wolontariuszy w świecie rządzonym przez pieniądz oraz prawo popytu i podaży jawi się cechą godną podziwu i naśladowania, podobnie jak ich poświęcenie”. Miejsce, które jest wielkim placem zabaw i rozrywki, powstałe dzięki działalności społecznej mieszkańców Marek idealnie pasuje na Park Wolontariuszy. 

Wyprzedzając pytania, które za chwile pojawią się w Internecie: „jak można odrzucić upamiętnienie Bitwy Warszawskiej w roku jubileuszu?” obszernie odpowiadam: przede wszystkim przez wzgląd na szacunek dla wszystkich osób, które poległy w tej Bitwie, nie wypada, aby ogromny plac zabaw, po którym biegać będą roznegliżowane dzieciaki kąpiące się w fontannie, teren, na którym będą odbywać się imprezy rozrywkowe w różnej formie nosił właśnie taką nazwę. We wszystkim trzeba mieć umiar, a przede wszystkim przy inicjatywach mających na celu uczczenie wielkich postaci i wydarzenia należy podchodzić z dużą rozwagą. Charakter miejsca powinien licować do powagi upamiętnianych osób, czy wydarzeń. Takie upamiętnienia za wszelką cenę, mimo, że Bohaterowie Bitwy Warszawskiej już kilkukrotnie został uhonorowani w Markach, może przynieść więcej szkody niż pożytku. Podobny dylemat występował w ubiegłych latach podczas organizowania Jarmarku Świątecznego na Skwerze Żołnierzy Wyklętych. Rodziło to mieszane odczucia, czy taka impreza powinna odbywać się w miejscu, które ma honorować polskich patriotów przelewających swoją krew w walce z komunistami. Liczę na to, że kolejne edycje jarmarku będą organizowane już w Parku Wolontariuszy, bo to również impreza, która bez rzeszy wolontariuszy nie miałaby tak ciekawego charakteru.

Obchody 100-lecia Bitwy Warszawskiej w MarkachPonadto, inicjatorzy tego wniosku w uzasadnieniu przedstawiają nieprawdziwy obraz mieszkańców naszego miasta, którzy jakoby nie pamiętali, że Marki miały swój niemały udział w Bitwie Warszawskiej. Markowianie doskonale pamiętają rolę Marek w Bitwie Warszawskiej i pielęgnują pamięć o wydarzeniach z sierpnia 1920 roku. Świadczy o tym Pomnik Żołnierzy 1920 roku wybudowano dzięki działaniom społecznego komitetu ze składek mieszkańców Marek, świadczy o tym działalność i nazwa Szkoły Podstawowej Nr 3 im. Pomnik Zwycięstwa 1920 roku, świadczy o tym także udział w obchodach kolejnych rocznic Bitwy Warszawskiej w Markach, które mam zaszczyt organizować od 10 lat. Sporą grupę mieszkańców Marek widuję również na uroczystościach 15 sierpnia w Radzyminie, w których co roku uczestniczę.

 Kolejną formą upamiętnienia zwycięstwa nad bolszewicką nawałą, o której jeszcze wiele osób nie wie, jest nadanie obwodnicy Marek (największej inwestycji na terenie naszego miasta) nazwy „Aleja Bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920”. To właśnie dzięki działaniom mareckiego samorządu nie tylko w Markach, ale w wielu gminach leżących wzdłuż trasy Warszawa-Białystok droga ekspresowa S8 zyskała taką nazwę, a Ministerstwo Obrony Narodowej przychylając się do naszej prośby nadało symboliczną nazwę trasie S8 aż od Wrocławia po Białystok „Trasa Bohaterów Bitwy Warszawskiej 1920”. Dodatkowego smaczku tej inicjatywie nadaje fakt, że jest to fragment międzynarodowego korytarza transportowego łączącego naszą stolicę z Petersburgiem, który jeszcze do niedawna nosił nazwę Leningrad, na cześć ojca rewolucji bolszewickiej, która została zatrzymana na przedpolach Warszawy sto lat temu. Warto też zauważyć, że w Markach patronami ulic są bardzo ważne postaci dla przebiegu Bitwy Warszawskiej: marszałek Józef Piłsudski, generał Józef Haller, kapitan Stefan Pogonowski, czy ks. major Ignacy Skorupka.

Czy te wszystkie upamiętnienia wymienione powyżej naprawdę są nic nie warte? Nie świadczą o tym, że markowianie pamiętają o Bitwie Warszawskiej?

Bardzo zasmuciła mnie wiadomość, o tym, że inicjatorzy wniosku związanego z Bitwą Warszawską zbierając podpisy pod kościołem przedstawiali mieszkańcom nieprawdziwą informację, jakoby do urzędu wpłynął wniosek w sprawie nadania temu miejscu nazwy Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Wiemy, jaki jest stosunek wielu katolików do Fundacji WOŚP kreowany za pomocą tzw. mediów narodowych. Nie będę rozwijał tego wątku, ale pytanie jakie nasuwa się samo brzmi: „czy były to podpisy zbierane za Bitwą Warszawską, czy przede wszystkim podpisy przeciw Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy?”.

Mam nadzieję, że dzięki przytoczonym powyżej argumentom w sposób czytelny wyjaśniłem, dlaczego ja, osoba od wielu lat związana z działaniami na rzecz krzewienia pamięci o wiktorii polskiego oręża z 1920 roku, zagłosowałem z pełnym przekonaniem za Parkiem Wolontariuszy. Gorąco dziękuję Marcinowi Kudlakowi z Mareckiego Stowarzyszenia Rowerowego za podjęcie tej cennej inicjatywy. Marcin Kudlak znany jest mieszkańcom Marek ze swojego wieloletniego zaangażowania w działalność społeczną. Od kilku lat jest nieocenionym członkiem sztabu organizacyjnego Memoriału Huberta "Bercika" Manteuffla. Swoją pracą społeczną wspiera także organizację innych wydarzeń sportowych i kulturalnych odbywających się na terenie Marek, m.in. Bieg Nocny Marek, Konwent Kobiet Szminka, czy Dni Marek. 

Po zabawie w parku przy Sportowej, proszę Was, pamiętajcie, by od czasu do czasu przespacerować się z dziećmi na cmentarz przy ul. bpa Władysława Bandurskiego (również zasłużonego w wojnie z bolszewikami) i zapalić znicz Bohaterom Bitwy Warszawskiej, którzy zapewne dziś cieszą się, że ich poświęcenie nie poszło na marne, a kolejne pokolenia rozwijają nasz kraj i nasze miasto przy wydatnym udziale wielu oddanych wolontariuszy.  

UZASADNIENIE DO UCHWAŁY W SPRAWIE NADANIA NAZWY "PARK WOLONTARIUSZY"  

Z języka łacińskiego voluntarius oznacza „dobrowolny”, „chętny” i słowo to stanowi o istocie działalności wolontariuszy. Ideą wolontariatu jest świadoma, dobrowolna, ochotnicza i nieodpłatna praca na rzecz innych osób lub zwierząt, całego społeczeństwa, bądź społeczności lokalnej. Wolontariuszem zaś zostaje osoba, wyznająca te idee i chcąca pomagać innym. Empatyczne poświęcanie się dla innych to sens trudu każdego wolontariusza.

Często nie zauważamy owoców wysiłków mareckich wolontariuszy, bo z reguły są one niemierzalne, ulotne i niematerialne.  Z tego powodu niestety wielokroć ich praca bywa niedoceniana. Aby w symboliczny sposób uhonorować zaangażowanie naszych niejednokrotnie bezimiennych, lokalnych wolontariuszy proponujemy, by nowemu skwerowi u zbiegu ulic Sportowej i Zajączka w Markach nadać nazwę „Park Wolontariuszy”.

Praca wolontariuszy nie jest łatwa i wymaga szczególnych cech osobistych. Nasi wolontariusze to ludzie pogodni, wrażliwi, współczujący, nieobojętni na cierpienie, pomocni, skromni i uprzejmi, ale także wytrwali, cierpliwi, pracowici i silni. Zawsze gotowi do działania. Nie oczekują zapłaty za swoją pracę. Bezinteresowność wolontariuszy w świecie rządzonym przez pieniądz oraz prawo popytu i podaży jawi się cechą godną podziwu i naśladowania, podobnie jak ich poświęcenie. Należy mocno zaakcentować, że wolontariusze w służbie innym nie tylko ofiarują swoją fizyczną pracę, ale poświęcają coś, czego nie mają w nadmiarze i czego nie mogą odzyskać – swój własny czas. Nie zapominajmy, także że wolontariusze tak jak my wszyscy, mają własne prywatne obowiązki, którym muszą codziennie stawiać czoła. Mają też swoje problemy, które muszą rozwiązywać. Pomimo tych codziennych życiowych trosk chcą i potrafią pracować dla innych ludzi.

Jedną z zalet wolontariatu jest przygotowanie młodych ludzi – wolontariuszy – do dojrzałego życia w społeczeństwie przez uwrażliwienie ich na potrzeby otoczenia oraz naukę udzielania możliwie najbardziej efektywnego wsparcia. Aktywność wolontariacka uczy szacunku dla innych, bezinteresownej pomocy, kultywowania wartości służących integralnemu rozwojowi człowieka oraz usprawniających funkcjonowanie całego społeczeństwa. Wolontariat daje zwłaszcza młodzieży wiele szans i możliwości. Jest to okazja do sprawdzenia siebie, wykorzystania swoich zdolności, zdobycia wiedzy, nowych zainteresowań i umiejętności – jednym słowem – do samorozwoju. Zapewnia satysfakcję płynącą z niesienia pomocy innym, pomaga odkrywać sens życia, zaspokaja potrzebę przynależności do grupy, umacnia świadomość bycia potrzebnym oraz kształtuje odpowiedzialną postawę życiową.

Rzesze mareckich wolontariuszy niosących pomoc osobom w podeszłym wieku, troszczące się o bezpieczeństwo najmłodszych czy wspierające organizacyjnie kościół i szereg mareckich instytucji, stowarzyszeń oraz fundacji celująco wpisują się w tak zdefiniowaną ideę wolontariatu. Każdy z nas miał okazję widzieć niejednokrotnie rzesze wolontariuszy w akcji podczas szeregu przedsięwzięć organizowanych przez marecki samorząd, organizacje pozarządowe lub nieformalne grupy mieszkańców, takich jak, m.in.: Spartakiada Rodzinna, Konwent Kobiet „Szminka”, Bieg Nocny Marek, Memoriał Bercika, Przystań Marki, Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, Bieg Mała Mila Marecka, Bieg Pamięci Rotmistrza Witolda Pileckiego, Festiwal Marki FM, akcja „TAK dla Obwodnicy Marek”, Dzień Rodziny, Pożegnanie lata, Mikołajki SP2 i wiele, wiele innych. Organizują, dopilnowują, wykonują, pomagają, porządkują i chronią. Bez ich pracy niemożliwym byłoby przeprowadzenie wielu miejskich projektów, przez co życie społeczne w naszym mieście jawiłoby się uboższym i mniej kolorowym.

Ale działalność wolontariacka to również mniej spektakularna, za to systematyczna i niejednokrotnie codzienna praca dla innych, czego doskonałym przykładem są instruktorzy harcerscy prowadzący zajęcia wychowawcze na rzecz dzieci i młodzieży, podobnie jak druhowie ochotniczej straży pożarnej niosący pomoc potrzebującym.  

Rada Miasta Marki jako wyraz uznania dla działalności wolontariuszy zaangażowanych w działalność na rzecz miasta i jego mieszkańców nadaje miejscu rekreacji u zbiegu ulic Sportowej i gen. Zajączka nazwę „Park Wolontariuszy”.

Galeria

zdjecie: 129385
fot. 1
fot. 2
fot. 3
zdjecie

Paweł Pniewski

Paweł Pniewski, przewodniczący Rady Miasta Marki, prezes zarządu stowarzyszenia Grupa Marki 2020, członek Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego.
Społecznik, podróżnik, wielbiciel kultury kulinarnej.
Związany z mareckim samorządem od 2010 roku. Z portalem współpracuje od 2009 roku.

pniewski.wordpress.com

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry