Mortui sunt ut liberi vivamus

Paweł Pniewski BlogPawłaPniewskiego MSG

 1 listopada 2020    21:20

W tym przedziwnym roku po raz pierwszy od dawna nie dane mi będzie odwiedzić Cmentarza Łyczakowskiego oraz Cmentarza Obrońców Lwowa (zwanego również Cmentarzem Orląt Lwowskich), by zapalić znicz Bohaterom naszej Ojczyzny. Pozostaje jedynie chwila zadumy nad miejscem oddalonym 400 km od nas.

A dzień na tę zadumę jest nieprzypadkowy. Dokładnie 102 lata rozpoczęła się heroiczna obrona Lwowa przed oddziałami ukraińskimi. Gdy na ziemiach polskich na początku listopada czuć już było powiew wolności, w związku ze zbliżającą się kapitulacją państw centralnych i zakończeniem I wojny światowej, wojska odradzającego się państwa ukraińskiego ruszyły na zachód i podeszły aż pod Przemyśl. 1 listopada rozpoczęły się walki o Lwów. Do broni stanęli nie tylko dorośli, ale również młodzież akademicka i szkolna, których nazywamy dziś Orlętami Lwowskimi. To im zawdzięczamy przetrwanie obrony krwawiącego i okrążonego przez oddziały ukraińskie Lwowa. Wśród nich byli także 12, 13 i 14-latkowie.

Jednym z symboli Lwowskich Orląt stał się Antoś Petrykiewicz. Urodzony w 1905 roku, walczył w oddziale „Straceńców” pod dowództwem por. Romana Abrahama. Podczas walk w rejonie Persenkówki na południu Lwowa został śmiertelnie ranny 23 grudnia 1918 roku, zmarł 14 stycznia 1919 roku. Za swoje męstwo odznaczony został krzyżem wojennym Virtuti Militari. Do dziś pozostaje najmłodszym kawalerem tego orderu w historii Polski. Upamiętniony został na cmentarzu w katakumbach po lewej stronie od kaplicy.

Plan odsieczy konającego Lwowa opracował Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski. Ten sam, który niecałe 2 lata później okazał się architektem polskiej wiktorii w Bitwie Warszawskiej w sierpniu 1920 roku zatrzymując pochód bolszewików na przedpolach Warszawy tuż przed granicą z Markami. Po śmierci w 1928 roku, jego ciało zostało przetransportowane z Warszawy do Lwowa, gdzie spoczął na Cmentarzu Obrońców Lwowa.

Pomoc wojskowa zorganizowana przez gen. Rozwadowskiego dotarła do Lwowa 20 listopada. 2 dni później oddziały ukraińskie zostały wyparte z miasta i zajęły strategiczne pozycje wokół Lwowa przygotowując kontrofensywę. Szacuję się, że w walkach o Lwów w listopadzie 1918 roku wzięło udział nieco ponad 6 tys. Polaków, z czego prawie 1,4 tys. stanowili uczniowie i studenci.

Ukraińcy, mimo niepowodzenia, cały czas prowadzili działania zaczepne, a ponowne natarcie na Lwów rozpoczęli pod koniec grudnia. Ponownie Lwów został osamotniony. Dowodzący obroną gen. Tadeusz Jordan-Rozwadowski rozpaczliwie żądał przysłania posiłków z Warszawy, jednak jego prośby nie spotykały się ze zrozumieniem. W lutym w ponownie oblężonym mieście brakowało prowiantu. Ludność została odcięta od wody i prądu, a Naczelne Dowództwo WP wydało rozkaz ewakuacji oddziałów gen. Rozwadowskiego do Przemyśla. Generał jednak postanowił trwać na posterunku aż do przybycia posiłków lub do śmierci na polu walki. 12 marca ruszyła odsiecz Lwowa, która oswobodziła miasto z oblężenia 6 dni później. Po zakończeniu walk marszałek Józef Piłsudski w uznaniu bohaterstwa mieszkańców odznaczył miasto krzyżem Virtuti Militari.

Cmentarz Obrońców Lwowa otwarto w 1924 roku. Było to wielkie założenie architektoniczne, dla którego właściwszą nazwą byłoby słowo „mauzoleum”. Kluczowymi obiektami cmentarza były: Kaplica Obrońców Lwowa w kształcie rotundy (znajduje się w niej dziś urna z ziemią z pól bitewnych spod Radzymina), katakumby zlokalizowane po lewej i prawej stronie kaplicy (znajdują się tam m.in. pomniki amerykańskich lotników i francuskich żołnierzy poległych w czasie wojny polsko-bolszewickiej), Pomnik Chwały w formie gloriety ze słynnymi figurami lwów, o które do dziś toczy się spór polityczny (przetrwała tylko brama przypominająca obecnie łuk tryumfalny z sentencją po łacienie "Mortui sunt ut liberi vivamus" - polegli, abyśmy żyli wolni oraz 2 boczne pylony). Teren między katakumbami a Pomnikiem Chwały wypełniały kwatery żołnierskie. Z jednej z mogił w 1925 roku wydobyto trumnę z ciałem, która spoczęła następnie w centrum stolicy. Warszawski Grób Nieznanego Żołnierza powstał 2 listopada 1925 roku, kiedy to w symbolicznym grobie pod kolumnadą Pałacu Saskiego złożono ciało bezimiennego obrońcy Lwowa. O tym wydarzeniu przypomina pamiątkowa płyta znajdująca się na mogile Nieznanego Żołnierza na lwowskim cmentarzu o następującej treści: "Zwłoki zabrano dnia 29 października 1925 r. i uroczyście przewieziono w dniach 30, 31 października i 1 listopada do Warszawy, gdzie pochowano w mogile na placu Marsz. Józefa Piłsudskiego, dawniej Saskim, jako zwłoki Nieznanego Żołnierza".  

Po włączeniu Lwowa do ZSRR cmentarz zaczął popadać w ruinę. Władze sowieckie widziały w tym miejscu symbol polskości miasta i rozpoczęły jego stopniową likwidację. Teren Cmentarza Obrońców Lwowa zaczęto traktować jako wysypisko, następnie przez jego teren wytyczono ulicę, zdewastowano nagrobki, a radzieckie czołgi zniszczyły kolumnadę Pomnika Chwały. W katakumbach zaś urządzono zakład kamieniarski. Pierwsze prace renowacyjne w tym miejscu rozpoczęły się dopiero w maju 1989 roku. Po 16 latach od tego momentu i wielu politycznych zawirowaniach udało się otworzyć odbudowany cmentarz 24 czerwca 2005 roku. Uroczystość odbyła się z udziałem prezydentów Aleksandra Kwaśniewskiego i Wiktora Juszczenki. Prezydent Ukrainy wyrażał nadzieję, że odbudowa i otwarcie Cmentarza Orląt Lwowskich będzie ważnym elementem pojednania pomiędzy narodami.

-  Nie ma wolnej Polski bez wolnej Ukrainy. Bez wolnej Ukrainy nie ma wolnej Polski. Chwała narodom polskiemu i ukraińskiemu, trwajmy dalej w pojednaniu” – mówił podczas uroczystości Wiktor Juszczenko.

Niestety, pojednanie to skutecznie utrudnia Rada Obwodu Lwowskiego, która od lat protestuje przeciwko powrotowi na nekropolię figur dwóch lwów zlokalizowanych pod Pomnikiem Chwały. Lwy powróciły na swoje miejsce dopiero w grudniu 2015 roku i szybko je zasłonięto. Na tarczach lwów w okresie międzywojennym umieszczono napis „Zawsze wierny Tobie, Polsko” oraz godło II RP i herb miasta. W 2015 roku tarcze wymieniono na „neutralne” umieszczając na nich jedynie herb Lwowa. Aktualnie trwa śledztwo ukraińskiej policji pod kątem stwierdzenia znamion propagowania działalności antyukraińskiej przez umieszczenie lwów na terenie cmentarza.

Symboliczna cząstka Cmentarza Obrońców Lwowa znajduje się również w Markach. W 2017 roku, podczas jednej z moich wielu wizyt we Lwowie, wspólnie z radnym Jarosławem Jaździkiem pobraliśmy ziemię z jednej z mogił na terenie nekropolii i przekazaliśmy burmistrzowi miasta Marki Jackowi Orychowi w celu umieszczenia jej na projektowanym wówczas Skwerze Pamięci Narodowej. Ziemia zamknięta została w szklanej cegle, a następnie stała się częścią Muru Pamięci na skwerze razem z ziemią z Cmentarza na Rossie z Wilna.       

Galeria

zdjecie: 129436
fot. 1
fot. 2
fot. 3
fot. 4
fot. 7
fot. 9
fot. 10
fot. 11
fot. 12
fot. 13
fot. 14
fot. 15
fot. 16
fot. 17
fot. 18
fot. 20
fot. 21
fot. 22
fot. 23
fot. 24
fot. 25
fot. 26
fot. 27
fot. 28
fot. 29
zdjecie

Paweł Pniewski

Paweł Pniewski, przewodniczący Rady Miasta Marki, prezes zarządu stowarzyszenia Grupa Marki 2020, członek Mareckiego Stowarzyszenia Gospodarczego.
Społecznik, podróżnik, wielbiciel kultury kulinarnej.
Związany z mareckim samorządem od 2010 roku. Z portalem współpracuje od 2009 roku.

pniewski.wordpress.com

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry