7 sierpnia 2026 22:23

Nasz niedawny film o pierwszej żarówce w Fabryce Briggsów wywołał spore zainteresowanie i dyskusję o tym, co dzieje się dziś z tym wyjątkowym miejscem. W komentarzach wielokrotnie zwracaliście uwagę na jego niewykorzystany potencjał i postępującą degradację zabytkowych zabudowań. Podzielamy te głosy.
Dlatego przewodniczący Klubu Radnych Łączą nas Marki Mikołaj Szczepanowski złożył interpelację dotyczącą obecnego stanu Fabryki Briggsów, jej zabezpieczenia oraz planów Miasta wobec całego kompleksu.
– Mamy świadomość, że to nie jest łatwy temat. Rewitalizacja tak dużego zabytkowego kompleksu oznacza ogromny wysiłek organizacyjny, a przede wszystkim finansowy. Na przestrzeni lat Miasto deklarowało zainteresowanie tym miejscem, pojawiały się różne pomysły, publikowano nawet wizualizacje jego przyszłego zagospodarowania. Tylko na czym stoimy dzisiaj? Chcemy dowiedzieć się, jaki jest aktualny stan obiektów, co robimy, żeby je zabezpieczyć i czy istnieje realny plan dla Fabryki Briggsów – mówi Mikołaj Szczepanowski - Radny Miasta Marki
Trudno przy tym patrzeć na dawną fabrykę jak na jeden z wielu miejskich budynków. Jej znaczenie dla Marek jest szczególne. Jak przypomina radny Tomasz Paciorek, to właśnie rozwój zakładu Briggsów w ogromnym stopniu ukształtował współczesne miasto. Wokół fabryki powstawały domy dla pracowników, szkoły i ochronki, zorganizowano służbę medyczną i kasę chorych, rozwijały się drogi i ulice. – Jeżeli chcemy chronić i popularyzować historię Marek, musimy również zadbać o jej najważniejszych materialnych świadków. A Fabryka Briggsów bez wątpienia do nich należy – podkreśla.
Zdaniem Karol Banaś nie należy jednak patrzeć na kompleks wyłącznie przez pryzmat kosztów jego ratowania. – To również ogromny potencjał. Przy odpowiednim podejściu można wyobrazić sobie tutaj przestrzeń łączącą historię, kulturę, usługi, działalność społeczną czy lokalny biznes. Miejsce, które zamiast niszczeć, ponownie zaczęłoby żyć i stałoby się jedną z wizytówek Marek.
W interpelacji pojawia się dlatego również pytanie o możliwość wykorzystania partnerstwa publiczno-prywatnego. Jacek Domaszczyński zwraca uwagę, że przy skali potencjalnych nakładów warto brać pod uwagę różne modele realizacji inwestycji. – Nie przesądzamy dziś, które rozwiązanie jest najlepsze. Miasto powinno jednak sprawdzić dostępne możliwości finansowania i współpracy z partnerami zewnętrznymi. Najgorszym scenariuszem byłoby odkładanie tematu przez kolejne lata, podczas gdy stan zabytkowych budynków będzie się dalej pogarszał.
Nie chodzi o proste kopiowanie warszawskiego Konesera czy łódzkiej Manufaktury – to zupełnie inna skala. Te przykłady pokazują jednak ciekawy kierunek: historyczna zabudowa poprzemysłowa może zostać zachowana, otrzymać nowe funkcje i ponownie stać się ważną częścią miasta.
W interpelacji pytamy więc m.in. o aktualny stan techniczny Fabryki Briggsów, dotychczasowe i planowane zabezpieczenia, koncepcję przyszłego zagospodarowania, możliwości pozyskania finansowania zewnętrznego oraz ewentualne wykorzystanie formuły PPP.
Fabryka Briggsów pomogła zbudować współczesne Marki. Najwyższy czas dowiedzieć się, jaki plan mamy na jej przyszłość.
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów doktoranckich w zakresie ekonomii w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie. Pracownik w administracji państwowej.
Pasjonat lokalnej historii, autor licznych opracowań na temat Marek, członek Stowarzyszenia Marki-Pustelnik-Struga. Od 2010 r. radny miasta Marki.
Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
BYCHOWSKI - strony internetowe, sklepy internetowe - Marki, Warszawa