27 sierpnia 2026 17:05

Po sierpniowej sesji Rady Miasta radni klubu Łączą nas Marki tradycyjnie spotkali się, żeby na spokojnie podsumować obrady. Tym razem plan A nie wypalił – chcieliśmy odwiedzić nowo otwarty lokal na Pustelniku – więc skorzystaliśmy z planu B i trafiliśmy do Lamaya. To również stosunkowo nowe miejsce na gastronomicznej mapie Marek, które zdążyło już zdobyć sporą popularność.
Przy okazji tych spotkań staramy się promować marecką gastronomię. Wcześniej nasze posesyjne rozmowy odbywały się już m.in. w Restauracja Stacja Marki, Burger Stacja Marki, Zakątek Sushi, Rucola Marki, Pizzeria i Pełną Gębą Marki. Gdzie powinniśmy wybrać się następnym razem?
Sama sesja była długa – porządek obrad liczył ponad 20 punktów. Spora ich część dotyczyła zmian organizacyjnych w mareckiej oświacie. Rada przyjęła również program profilaktycznych warsztatów w szkołach.
Ważną decyzją było udzielenie 5 mln zł pożyczki spółce Wodociąg Marecki. Pieniądze mają pozwolić na szybkie rozpoczęcie prac związanych m.in. z budową kanalizacji w ciągu ulic Karłowicza – Sobieskiego – Modrzewiowa oraz połączeniem obu stacji uzdatniania wody, tak aby można było maksymalnie wykorzystać ich potencjał.
W tym przypadku liczy się czas. Miastu zależy, aby prace wodociągowo-kanalizacyjne nie opóźniły późniejszej budowy tych ulic. Spółka potrzebowała więc szybkiego zastrzyku gotówki, a najsprawniejszym rozwiązaniem okazała się pożyczka z budżetu miasta. Co ciekawe, jej warunki są zbliżone do rynkowych – samorząd nie może po prostu preferencyjnie finansować swojej spółki.
Najwięcej emocji – ul. Wileńska
Zdecydowanie najwięcej czasu poświęciliśmy jednak ul. Wileńskiej i skardze jej mieszkańców na działania Burmistrza.
Problem tej ulicy narastał przez ostatnie lata. Mimo gruntowej nawierzchni Wileńska służyła jako objazd podczas przebudowy ul. Ząbkowskiej, a jednocześnie trwa przy niej budowa osiedla. Nietrudno więc sobie wyobrazić, w jakim stanie znajduje się dziś droga.
Skarga mieszkańców została częściowo uznana za zasadną, ale wyłącznie w zakresie przekroczenia terminu udzielenia odpowiedzi przez Burmistrza.
Duże emocje wzbudziło natomiast to, że przed głosowaniem nad skargą nie dopuszczono mieszkańców do głosu. Mieszkańcy kilka dni wcześniej zgłosili chęć wypowiedzenia się podczas spraw różnych. Radny Karol Banaś poprosił jednak, aby umożliwić im zabranie głosu już podczas omawiania dotyczącego ich punktu. Spotkało się to z odmową uzasadnioną zapisami statutu.
Nawet jeżeli formalnie takie uzasadnienie można znaleźć, trudno nie zauważyć, że koliduje ono ze zdrowym rozsądkiem. Najpierw radni zagłosowali nad skargą mieszkańców, a dopiero później mogli wysłuchać, co sami zainteresowani mają do powiedzenia.
Mikołaj Szczepanowski – Radny Miasta Marki przypomniał, że problem sposobu rozpatrywania skarg był sygnalizowany już wcześniej. W marcu radni zwracali się do Przewodniczącej Rady z propozycją zmian w pracy komisji, tak aby przy rozpatrywaniu tego rodzaju spraw strony były zapraszane na posiedzenie i miały możliwość przedstawienia swoich argumentów.
Jak wyjaśnił podczas sesji przewodniczący Komisji Skarg, Wniosków i Petycji, obecnie skarżący jest zapraszany, jeśli sam zawnioskuje o udział w swoim piśmie. W praktyce oznacza to, że dzieje się tak bardzo rzadko. Naszym zdaniem warto ten mechanizm zmienić.
Jest też drugi, bardzo konkretny problem Wileńskiej – sama nawierzchnia
Jak wskazują mieszkańcy, była ona wysypywana przez deweloperów materiałem zawierającym odpady budowlane, aby umożliwić przejazd ciężkiego sprzętu. W efekcie nawierzchnia degraduje się i pyli znacznie bardziej niż typowe drogi gruntowe w Markach.
Mikołaj Szczepanowski pytał podczas sesji, czy miasto wyrażało zgodę na takie działania oraz czy kontrolowało, jaki materiał trafiał na drogę. Odpowiedzi podczas sesji nie otrzymał.
Ostatecznie przedstawiciele mieszkańców zabrali głos w sprawach różnych. Przedstawili swoją sytuację i zadali szereg pytań. Ponieważ nie otrzymali na nie odpowiedzi na miejscu, przekazali je pisemnie na ręce Przewodniczącej Rady.
Do sprawy Wileńskiej na pewno będziemy wracać. Bo niezależnie od formalnego rozstrzygnięcia skargi pozostaje bardzo realny problem mieszkańców i drogi, z której każdego dnia muszą korzystać.
A po kilku godzinach sesji było już co omawiać przy stole. Następne posiedzenie we wrześniu – a my tymczasem czekamy na Wasze propozycje, który marecki lokal powinniśmy odwiedzić po kolejnej sesji?
Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów doktoranckich w zakresie ekonomii w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych w Warszawie. Pracownik w administracji państwowej.
Pasjonat lokalnej historii, autor licznych opracowań na temat Marek, członek Stowarzyszenia Marki-Pustelnik-Struga. Od 2010 r. radny miasta Marki.
Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.
BYCHOWSKI - strony internetowe, sklepy internetowe - Marki, Warszawa