Dorzuć się do puszki WOŚP

Hiszpanie nas pouczają - w Turkach nadzieja

Krystyna Siennicka RadaMiastaMarki

 9 marca 2008    08:36

mcj0359679.jpgJak trudno być prorokiem we własnym kraju. Można sobie gardło zerwać i nic. Ale jeśli powie to samo ktoś obcy, to co innego. A jeśli jeszcze to cudzoziemiec. Takich słów z uszanowaniem Polak posłucha. Taką już chyba mamy naturę.

Przedstawiciele naszego Wodociągu Mareckiego uczestniczyli w pewnym spotkaniu. Szczegółów nie znam, ale musiało to dotyczyć naszych starań o dofinansowanie budowy kanalizacji. Otóż przedstawiciele Hiszpanii, według słów Burmistrza, ?próbowali uczulić? polską stronę na ?pewne problemy? dotyczące realizacji zadań dofinansowanych przez unię.

Chodzi o to, że w naszym kraju bagatelizuje się sprawę konsultacji społecznych. Zresztą co mówić o kraju, wystarczy się rozejrzeć po naszym mieście. A unijni mówią tak ? nie ma konsultacji społecznych? To znaczy że to co robicie, jest absolutnie niepotrzebne. A jak tak to nie zasługuje na dofinansowanie. I kropka.

Czy to naprawdę trzeba unii, żeby zaczęło do naszych ?władców? docierać znaczenie konsultacji społecznych. Jak powiedział Burmistrz (50:12), na posiedzeniu komisji od budżetu i gospodarki mareckiej w dniu 5 marca, ?my w tej chwili odgrzebujemy jakieś stare dokumenty które miały znamię zasięgania opinii społeczności".

Ale żeby zacząć coś naprawdę konsultować, trzeba zerwać z zasadą ?władza wie najlepiej?.

Pisałam już o tym kilkakrotnie. Nie będzie prawdziwych konsultacji, jeśli nie będzie najpierw informacji o działaniach samorządu. Ale nie po fakcie. Chodzi o informacje o zamierzonych działaniach. Abyśmy nie byli zaskakiwani pewnymi decyzjami. Jak choćby ostatnio, decyzją o znaczącym podwyższeniu podatków od nieruchomości.

Ja akurat należę do tych, być może nielicznych, którzy zgadzają się na kolejne zaciskanie pasa i ponoszenie kosztów dla lepszego jutra swoich dzieci i wnuków. Tu trafia do mnie argumentacja Burmistrza.

Ale i mi byłoby miło, gdyby ?władza? wcześniej poinformowała mnie o swoich zamiarach i spytała grzecznie, co ja o tym myślę.

Powiedziała bym o konieczności ulg dla emerytów, mieszkających samotnie w domku na placu 700 metrów kwadratowych. A znam takich. Dla nich, często rezygnujących z zakupu leków, podatek w nowej wysokości może być zabójczy.

Mógłby mnie Burmistrz uspokoić, że każdy taki przypadek będzie rozpatrzony indywidualnie. Wszystko by mogło być.

A tak, jest tylko zdenerwowanie mieszkańców. Wszystko to niepotrzebnie. Ale ?władza? zafundowała to sobie na własne życzenie.

A mnie się marzy zapis o konsultacjach w statucie miasta. Pisałam o tym do przewodniczącego komisji statutowej. Władza jest najmądrzejsza?

Kolejnym krokiem mogłaby być uchwała Rady Miasta Marki w sprawie przyjęcia zasad czy też procedury konsultacji społecznych.

A w niej przeczytałabym, że konsultacje społeczne traktuje się jako podstawowe działanie na rzecz zwiększania udziału społecznego w zarządzaniu sprawami publicznymi. Sprzyjać mają także większej przejrzystości życia publicznego w naszym mieście.

Chyba się zbytnio rozmarzyłam.

Chociaż kto wie. Podobno byli nasi przedstawiciele w Turcji nawiązywać współpracę. Może Turcy powiedzą to samo co Hiszpanie? Czyli w Turkach nadzieja.

Krystyna Siennicka

Źródło: nagranie z posiedzenia komisji - 50:12
http://www.marki.net.pl/nagrania

Galeria

fot. 1

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry