Poprzędziemy kulturę - Echo Podwarszawskie nr 6

Krzysztof Bychowski

 17 kwietnia 2008    12:03

Zamiast popadającej w ruinę przędzalni Briggsów - centrum kulturalne, w miejscu niszczejącej drewnianej willi - centrum społeczne. Plus generalny remont stuletniego osiedla przy Barskiej. Mrzonki? Niekoniecznie, jeśli burmistrz Marek Janusz Werczyński znajdzie chętnych do współfinansowania rewitalizacji miasta.

O zagospodarowaniu zaniedbanych pozostałości po przędzalni Briggsów i White-headów w Markach mówiło się już dawno. Tereny po jednym z najważniejszych ośrodków przemysłowych na Mazowszu gmina wykupiła i przejęła w 2007 roku. Już wtedy istniał pomysł, aby z ruin stworzyć coś, co przyciągnie do Marek ludzi.
- Mówiło się, że miasto wzięło sobie w postaci tego majątku garb - przypomina burmistrz Werczyński. - Uważam jednak, że nie można patrzeć na tę sprawę czysto materialnie. Te miejsca to część naszego dziedzictwa i historii. To Marki były naj-ważniejszym ośrodkiem włókienniczym na Mazowszu. To tutaj powstała pierwsza mazowiecka elektrownia.

Właśnie z tego względu uznaliśmy, że w ramach Regionalnego Programu Ope-racyjnego przygotujemy program rewitalizacji terenów pofabrycznych, starej willi przy ul. Piłsudskiego oraz kamienic przy Barskiej - mówi Werczyński.

Burmistrzowi marzy się, aby w miejscu zniszczonych murów po przędzalni powstało coś na kształt warszawskiej Fabryki Trzciny. - Miasto jednak nie jest w stanie zrealizować takiego przedsięwzięcia z własnych środków, choćby dlatego, że nie jest to zadanie priorytetowe miasta - mówi. - Możemy jednak i chcemy wyłożyć taką sumę, która mogłaby uzupełnić pulę kosztów stworzenia takiego miejsca. Nie mamy także doświadczenia w prowadzeniu takiej placówki. Powiedzmy wprost - to nie będzie dom kultury, dlatego poszukiwać musimy podmiotów gotowych na takie przedsięwzięcie. Zastanawiamy się też, czy będzie mógł powstać twór prawny, który zgodnie z prawem zrealizuje takie przedsięwzięcie.

Zabieg ten jest niezbędny dla realizacji rewitalizacji - skoro bowiem budynki należą do gminy, a pieniądze na ich adaptację ma wyłożyć podmiot prywatny, konieczne jest powiązanie obu stron umową. Możliwość taką przewiduje ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym. - Moim zdaniem jednak ustawa ta jest tworem martwym. Nie znam ani jednego przypadku w Polsce, aby istniały przedsięwzięcia oparte na takim partnerstwie - mówi burmistrz. - Powód jest prosty - samorządy nie są nastawione na zysk komercyjny, a właśnie on kieruje sektorem prywatnym. Ponadto takie połączenie zawsze jest przez opinię publiczną podejrzane, czy aby przepływ środków jest całkowicie legalny.

O ile jednak z komercyjnym zagospodarowaniem terenów przemysłowych nie ma większego problemu, prawdziwą trudnością jest poprawienie warunków w przy-fabrycznym osiedlu.

- Warunki w budynkach komunalnych są dalekie od ideału: brak kanalizacji, zły stan ogólny. Możemy mówić o sukcesie, że od czasu przejęcia tych budynków przez miasto sytuacja nie pogarsza się - uważa włodarz Marek.

Jednocześnie burmistrz rozwiewa obawy mieszkańców komunalki i zapewnia, że nie ma pomysłów na wpuszczenie tam prywatnych deweloperów, ani na powsta-nie w tym miejscu osiedla z ekskluzywnymi loftami.

Pierwsze efekty programu są już widoczne - w parku na tyłach willi Briggsów miasto stworzyło mały plac zabaw. Obecnie trwa procedura przetargowa na przy-gotowanie projektu rewitalizacji pałacyku, parku i fabryki Briggsów i parku oraz programu zagospodarowania na cele kulturalno-edukacyjne. Do urzędu miasta wpłynęły dwie oferty, jedną odrzucono ze względów proceduralnych, a firma, która ją złożyła, złożyła od tej decyzji protest.

O dalszych losach mareckiej rewitalizacji będziemy informować na bieżąco.

Wiktor Tomoń



Echo Podwarszawskie zaprasza do lektury nowego wydania:
• Poprzędziemy kulturę
• Ponad rok żartowali...
• Pogotowie ze strażą
• Szambo do lasu
• Zima ciepła, a rachunki wysokie
• Sprayem na murze pisane
• Ciągle kradną na wnuczka!
• Pieniądze z Unii dla firm!
• Chcesz wyrazić opinię o rozkładzie?
• Czy wiesz, że sms-em można sprawdzić rozkład?

Galeria

zdjecie

Krzysztof Bychowski

Rednacz portalu, jeden z jego pomysłodawców i twórców - odpowiedzialny za stronę techniczną i organizacyjną całego przedsięwzięcia.

Mieszkaniec Marek od 1995 roku, właściciel firmy zajmującej siętworzeniem stron internetowych - ACTIVENET www.avn.pl

@ RedNacz małpa marki kropka net kropka pl, 501 271 048

www.avn.pl

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry