Dorzuć się do puszki WOŚP

Rozpędzeni TITANS vs obudzony Fomar

Mikołaj Szczepanowski MareckaLigaFutsalu

 15 lutego 2013    07:03

Marecka Liga Futsalu 2013 rozkręciła nam się na dobre. Jest to najbardziej emocjonująca edycja w historii. Nic nie jest jeszcze rozstrzygnięte, a każda następna kolejka dostarcza zaskakujących rezultatów. Sobotnie mecze również zapowiadają się bardzo interesująco. Patrząc na to co dzieje się w tegorocznym MLF-ie przypuszczamy, że i tym razem możemy być świadkami kilku "niespodzianek".




6 kolejkę rozpoczniemy o godz. 17:00 meczem Galacticos ? Lisek. Obie drużyny przystąpią do meczu w nie najlepszych nastrojach. W poprzedniej kolejce bowiem zgodnie poniosły porażki. Zawodnicy Kuby Malińskiego ulegli Titansom, a ich rywale polegli w starciu z Amatorsami. W tabeli wyżej znajdują się "galaktyczni", którzy mają nad Liskiem 3 punkty przewagi. Na ich korzyść przemawia jednak nie tylko zajmowana pozycja. Tegoroczny debiutant praktycznie w każdym meczu pozostawia po sobie dobre wrażenie bez znaczenia jakim wynikiem kończy spotkanie. Natomiast Lisek gra zdecydowanie poniżej swoich możliwości. Odnieśli zaledwie jedno zwycięstwo, które odnieść powinni. Wygrali bowiem z ostatnią drużyna MLF, TB. W pozostałych meczach spisywali się dobrze tylko momentami. W chwili obecnej za Liskiem przemawia jedynie doświadczenie. W starciu z ambitnie grającym rywalem może okazać się to jednak zbyt słabym argumentem. Zupełnie inaczej może być gdy zawodnicy Grzegorza Wojdy obudzą wreszcie swoje uśpione możliwości.

*

O 17:50 rozpocznie się najciekawsze spotkanie tej kolejki, w którym zmierzą się Fomar i TITANS. Spoglądając w tym przypadku na tabele nikt nie będzie miał wątpliwości, że zdecydowanym faworytem jest drużyna Artura Tatunia. Wątpliwości będą miały jednak osoby uważnie obserwujące tegoroczne rozgrywki. Z pełną powagą można bowiem stwierdzić, że w tym meczu faworyta nie ma. Fomar po kiepskim początku wreszcie zaczął wygrywać. Zawodnicy Roberta Waśniewskiego są w stanie wygrać z każdym rywalem co potwierdzili pokonując Niespodziankę. Dodatkowo w ostatniej chwili dokonali olbrzymiego wzmocnienia zgłaszając Arkadiusza Kublika. TITANS również posiada swoje atuty. I nie są to atuty wcale mizerne. W swoich szeregach mają Daniela Bogusza, czyli lidera strzelców obecnego sezonu MLF oraz króla strzelców MLF 2012. Jego instynkt strzelecki dał się we znaki już wielu drużynom. Wspierany przez Myrchę oraz braci Tatuń po raz kolejny będzie chciał pokazać próbkę swoich nieprzeciętnych umiejętności. Z całą pewnością Waś będzie miał ręce pełne roboty w tym spotkaniu. Z drugiej zaś strony Masiak będzie musiał zatrzymać kwartet: Dominiak ? Styczyński ? Ratke - Kaczmarczyk. Golkiper TITANS również będzie miał bardzo trudne zadanie. Dodatkowo Fomar ma w odwodzie wspomnianego Kublika. Już same nazwiska w obu drużynach robią wrażenie. Jednak stare piłkarskie porzekadło brzmi, że ?nazwiska nie grają?. Wszystko zweryfikuje parkiet, który z całą pewnością będzie rozgrzany do czerwoności. Warto podkreślić, że w poprzednim roku TITANS dwukrotnie był lepszy od Fomaru pokonując go odpowiednio 13:6 i 20:12. Jak będzie tym razem? Fanom mareckiego futsalu polecamy to spotkanie w szczególności.

*


18:40 to czas dla Niespodzianki i R.K.S Huwdu. Ten pojedynek także zapowiada się bardzo emocjonująco. Mistrz MLF 2012 gra w prawdzie znacznie poniżej swoich możliwości, ale nadal jest gwarantem gry na wysokim poziomie. R.K.S gra w kratkę, ale on również w większości spotkań pokazuje dużą klasę. Zawodnicy obydwu drużyn są wyjątkowo podrażnieni po ostatniej kolejce, w której musieli uznać minimalną wyższość swoich rywali. Dla Niespodzianki była to już druga porażka i druga różnicą tylko jednej bramki. Zarówno w meczu z Fomarem, jak i z Estudiantes nie była bowiem zdecydowanie słabszą drużyną. Dlatego też takie porażki bolą jeszcze bardziej. R.K.S uległ zaś w ostatnią sobotę Fomarowi 6:7. Mecz był wyjątkowo zacięty, wyrównany a momentami bardzo ostry. Zawodnicy Patryka Marchewki również nie byli gorsi od przeciwnika, ale niestety mecz zakończył się na ich niekorzyść. Taka sytuacja może dawać nam sygnały, że w tym spotkaniu każda z drużyn wyjdzie na parkiet podwójnie zmobilizowana. Możemy zatem spodziewać się walki do ostatnich sekund. Wydaje się, że o zwycięstwie którejś z drużyn zadecydują detale lub po prostu dyspozycja dnia. Można szacować, że wynik będzie się błąkał w okolicach remisu. Głównym atutem Niespodzianki będzie obsada bramki. Łukasz Bestry w każdym meczu prezentuje solidny poziom, natomiast golkiper R.K.S dobre momenty przeplata bardzo słabymi. Być może tym razem drogą do sukcesu dla zawodników Piotra Rucińskiego będzie większa ilość oddawanych strzałów na bramkę przeciwnika. Dla R.K.S kluczem do sukcesu może okazać się zatrzymanie będącego w dobrej formie Łukasza Zalewskiego. Jeżeli natomiast napastnik gospodarzy nie da się zatrzymać to i Niespodzianki można już będzie w tym meczu nie zastopować. Ciekawie zapowiadają się także indywidualne pojedynki duetu: Basiuk ? Dutkiewicz z trio: Trzaskoma ? Zalewski ? Pacuszka. O tym kto wyjdzie z tego pojedynku zwycięsko przekonać się można przychodząc w najbliższą sobotę na salę w Zespole Szkół nr 2 w Strudze. Przypominamy, że początek meczu 18:40.

*



Kolejne spotkanie, w którym naprzeciw siebie staną Estudiantes i TB, odbędzie się o 19:30. W tym meczu faworyt może być tylko jeden i jest nim Estudiantes. Zawodnicy Sebastiana Puławskiego przegrali do tej pory tylko jedno spotkanie. Nie sprostali jedynie aktualnemu liderowi MLF, In Plusowi. Obecnie zajmują wysokie 3 miejsce i w dalszym ciągu potwierdzają, że są objawieniem tegorocznych rozgrywek. W ostatniej kolejce zdobyli bardzo ważne 3 punkty pokonując Niespodziankę. To zwycięstwo z pewnością wzmocniło morale zawodników, którzy mimo osłabień odprawili z kwitkiem mistrza MLF 2012. TB nie dość, że w dalszym ciągu nie potrafi przełamać fatalnej passy to na dodatek musi radzić sobie ostatnio bez Piotra Sobolewskiego. Pod jego nieobecność z konieczności w bramce musi występować Maciej Wojciechowski. Niektóre jego interwencje należy pochwalić, ale wydaje się, że ustawianie go na bramce osłabia ofensywę TB. Wydaję się, że wynik tego meczu zależał będzie od formy Rafała Barzyca oraz od tego w jakim stopniu zmobilizuje go sobotni rywal. Na pewno każdy inny wynik niż zwycięstwo gospodarzy będzie ogromną sensacją.

*


Sobotnie zmagania zakończy mecz Amators ? In Plus. Spotkanie rozpocznie się o godz. 20:20.
Zdecydowanym faworytem tego meczu będzie lider MLF. Mimo ostatniego zwycięstwa Amatorsów, wszystkie atuty przemawiają za ?księgowymi?. Zawodnicy Mariusza Fortuny musieliby wznieść się na wyżyny swoich możliwości aby móc myśleć o pokonaniu rywala. Zadanie to wydaję się wręcz niewykonalne. In Plus jest w formie, a jego lider, Michał Madej w niesamowitym gazie. Do tej pory żaden obrońca nie był w stanie powstrzymać jego zapędów strzeleckich. Wydaję się, że w Amatorsach również nie znajdzie się odpowiedni kandydat do zatrzymania go. Oczywiście nie można odbierać gospodarzom nadziei, nie stoją przed sprawą niemożliwą a jedynie bardzo trudną do załatwienia. Ich szanse wzrosną jeśli pojawią się w większej liczbie graczy. W przeciwnym razie przy dobrze funkcjonującym teamie gości mogą mieć spore problemy z uzyskaniem korzystnego wyniku. Tegoroczny MLF jest jednak wyjątkowo nieprzewidywalny i zaskakujący. Przy pełnej mobilizacji oraz koncentracji przez całe 40 minut Amators jest w stanie sprawić "niespodziankę". O ile oczywiście In Plus im na to pozwoli.

tekst: mb.

Galeria

zdjecie: 48556
fot. 1
fot. 2
fot. 3
fot. 4
fot. 5
zdjecie

Mikołaj Szczepanowski

Mikołaj Szczepanowski - współpracuje z portalem od 2006 roku

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry