22 stycznia 2007    18:13

Miejscem gdzie każdy chłopak prędzej czy później trafia jest osiedlowe boisko, pod warunkiem, że takowe istnieje...

Tekst ten miałem napisać jeszcze przed sylwestrem, kiedy to uderzyło mnie to, iż my naprawdę nie mamy placu, nie mówiąc już o rynku, gdzie moglibyśmy się wspólnie bawić. Ba! Poza stadionem Marcovii nie mamy nawet miejsca gdzie moglibyśmy się spotkać w większej ilości, a i tam warunki nie są najlepsze. Pomysł na rynek w Urzędzie Miasta już od jakiegoś czasu istnieje, mi pozostaje mieć tylko nadzieje, że kiedyś będę mógł się na nim wspólnie z Wami bawić w sylwestra (w końcu w kampanii słychać było hasła o integracji wśród mieszkańców, a wspólna zabawa na rynku nadaje się do tego doskonale).

Wrócę jednak do tytułowego boiska. Na większości osiedli boisko jest, a przynajmniej powinno być. Taki kawałek placu szybko przeistacza się w osiedlowy mini-rynek. Chłopaki przychodzą grać w piłkę, dziewczyny przychodzą by pooglądać grających chłopców, matki by zawołać syna na obiad, ojcowie by popatrzeć jak gra syn, a może i samemu pokopać. Czasem jeden ojciec spotka drugiego. Cały czas się dzieje, a boisko szybko staje się punktem spotkań sąsiadów.

Boisko ma jeszcze jedną zaletę ? i chyba nie muszę się rozwijać na temat tego jak sport zajmuje dzieciakom czas i odciąga je od innych ?rozrywek?.

Kilka lat temu czytałem o mini-boiskach, które powstają w Skandynawii. Zastanawia mnie czemu nikt nie wpadł na taki pomysł u nas w mieście, owszem słyszałem o sytuacjach gdzie UM pomagał chłopakom zrobić prowizoryczne boisko (np. do siatkówki przy ul. Dużej), ale było to na prośbę tych chłopaków, a ja myślę, że taka inicjatywa powinna być wykazywana przez sam urząd. Radni mogliby przynajmniej przemyśleć sprawę takich boisk, wziąć plan miasta, przyjrzeć się gdzie boisko się przyda, znaleźć w okolicy działkę należącą do miasta i zacząć działać.

Nie zapominam też o boiskach przy szkołach, ale po pierwsze ? nie każdy ma do szkoły blisko, po drugie ? mówiąc to z perspektywy ucznia, boisko szkolne nie jest tym samym co osiedlowe, przede wszystkim nigdy nie stanie się wspomnianym mini-rynkiem.
Koszty budowy takiego boiska, oczywiście w zależności od nawierzchni etc. zaczynają się od kilku tysięcy złotych. Niewiele za miejsce, które przy odpowiedniej lokalizacji szybko staje się centrum sąsiedzkich spotkań. Czasem wystarczy postawić dwie bramki i kilka ławek wokół a miejsce nabiera życia.

Galeria

zdjecie

Krzysztof Bychowski

Rednacz portalu, jeden z jego pomysłodawców i twórców - odpowiedzialny za stronę techniczną i organizacyjną całego przedsięwzięcia.

Mieszkaniec Marek od 1995 roku, właściciel firmy zajmującej siętworzeniem stron internetowych - ACTIVENET www.avn.pl

@ RedNacz małpa marki kropka net kropka pl, 501 271 048

www.avn.pl

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry