TRZECIA DEBATA OKSFORDZKA, POROZMAWIAJMY O MARKACH ? NASZYM MIEŚCIE! TYM RAZEM - KULTURA.

START:    8 lipca 2014

Jarosław Jaździk

 1 lipca 2014    21:10

Zapraszam Państwa na kolejną Debatę Oksfordzką, spotykamy się 8 lipca 2014 roku o godzinie 18: 30, tradycyjnie w Pałacyku Braci Briggs. Porozmawiamy o kulturze - ostatnio młodzież marecka odniosła sukcesy w tej dziedzinie i myślę, że warto podnieść ten temat.

"Czy oferta kulturalna w Markach jest na miarę potrzeb mieszkańców?
Co jest, a czego brakuje? Kulturalne oczekiwania mieszkańców Marek"

 

Pomysł debat powstał trochę przypadkiem w trakcie spotkania z przyjaciółmi, dość długo wahałem się czy wprowadzić w życie, ale znajomi przekonali mnie, dziś wiem, że będą kolejne i wierzę, że uczestników będzie przybywać, to dobrze wykorzystany czas.


Druga Debata Oksfordzka za nami, frekwencja była troszkę niższa niż poprzednio, jednak jest wiele osób deklarujących chęć wzięcia udziału w kolejnych, czytacie Państwo relacje, oraz rozmawiacie o poruszanych tematach. Spokojna i konstruktywna wymiana poglądów daje nowe spojrzenie na wiele otaczających nas spraw.
Za szeroko pojętymi zmianami w mareckiej edukacji opowiedziała się przytłaczająca większość uczestników, którzy niecierpliwili się czekając na swoją wypowiedź, a jedna pani obruszyła się, że musi tak długo czekać. Zasady Debat Oksfordzkich są jasno określone, a za ich przestrzeganie odpowiada prowadzący, który podobno robi to coraz lepiej ? nie mogłem się powstrzymać.


Edukacja powiązana jest z naszym życiem nierozerwalnie, a publiczna zaczyna się w żłobku i tu pierwszy poważny problem w Markach, brak takich placówek i tego byli pewni prawie wszyscy uczestnicy. Kolejnym etapem są przedszkola, wskazano konieczność rozwoju bazy, ponieważ brak miejsc w publicznych placówkach, a wielu rodziców nie stać na opłaty w przedszkolach prywatnych. Edukacja młodzieży to nie tylko szkoła, to kino, teatr oraz miejsca spotkań pozalekcyjnych. I tu zderzamy się z problemem nie tylko młodzieży - miasto musi przestać być sypialnią, a to problem znacznie szerszy niż edukacja, potrzeba placówek edukacyjnych, kulturalnych i rozrywkowych.
Nowi mieszkańcy to wzrost dochodów w kasie miejskiej, ale do tego konieczne jest stworzenie odpowiednich warunków dla młodych rodzin. Trzeba też powiedzieć wprost - to nowi mieszkańcy są motorem rozwoju miast, mnie nie interesują wszystkie, jestem sercem związany z Markami i ich przyszłością, ponieważ to dom mojej rodziny, Pani i Pana też, każdy z nas powinien być tym zainteresowany.


Kolejnym problemem, który powracał jak bumerang był sport i związane z nim zaplecze. Chwalono "Orliki" i z tymi pochwałami zgadzam się bezspornie, tylko to nie wszystko. Mówcy twierdzili, że obiekty sportowe, powinny zarabiać na siebie i być otwarte tak długo jak są chętni. Każdy powszedni dzień to praca, dzieci, dom do późnych godzin wieczornych i właśnie wtedy mieszkańcy chętnie skorzystaliby z aktywnego relaksu, niestety dziś jest to trudne, chyba, że w obiektach prywatnych. Jest to ściśle związane z kompleksem edukacyjno sportowym, który ma powstać w Markach, zasady korzystania z publicznych obiektów powinny być jasno określone i przyjazne dla mieszkańców. Oczywiście w ciągu dnia powinny z nich korzystać mareckie dzieci, a popołudniu i wieczorem, nawet do późna, mieszkańcy.


Jeden z uczestników opowiadał się za prywatną edukacją, twierdził, że miasto powinno dopłacać mieszkańcom do edukacji, a rodzice wybieraliby najlepszą ich zdaniem szkołę, takie rozwiązanie miałby wpłynąć na podniesienie poziomu edukacji. Muszę przyznać, że może wydawać się to logiczne, ale bardzo mało prawdopodobne i niemożliwe do wprowadzenia, na pewno nie z poziomu miasta. Mówiono o wynagradzaniu kadry pedagogicznej i sposobach nagradzania, nauczyciel jak każdy potrzebuje motywacji, która wpływałaby na zwiększenie zaangażowania. Dzieci są bardzo różne i wymagają indywidualnego podejścia, można to osiągnąć w klasach z mniejszą ilością uczniów. Taka zmiana wpłynęłaby na poziom nauczania i wykształcenie społeczeństwa, niestety wiąże się ze wzrostem wydatków.


Zgodnie z zasadami, poprosiłem uczestników o zmianę miejsc, dwie niezdecydowane osoby przesiadły się na stronę osób popierających konieczność zmian. Gdy uczestnicy wstali z miejsc na nowo rozgorzała dyskusja, która trwała jeszcze jakiś czas, przed budynkiem szkoły.


 

Galeria

zdjecie: 66123

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry