... bo od śmierci silniejszy był gniew

Antoni Widomski ProMemoria

 15 lipca 2014    21:37

Walki powstańcze w Markach - 70 rocznica
Żołnierze Armii Krajowej w Markach podjęli walkę z garnizonem niemieckim 30 lipca 1944 roku. Pierwsze starcie nastąpiło na skrzyżowaniu dróg Warszawa - Radzymin i Rembertów - Nieporęt w Strudze. Wobec okrążenia pancernym pierścieniem, zaprzestali walki 9 sierpnia. W walkach akcji "Burza", poprzedzających Godzinę "W" zginęło ich trzynastu. W uznaniu postawy w obliczu wroga i za okazane męstwo w walce, 24 z nich odznaczonych zostało Krzyżem Walecznych.O tych wydarzeniach przypomina pomnik poświęcony żołnierzom VII Obwodu Armii Krajowej, II Rejonu "Celków" - Marki w Strudze.

Już 70 lat trwają spory o Powstanie. Każdy przedstawia swoje racje.

Ale Powstanie broni się racją tych, którzy wzięli w nim udział.

Przychodzą takie chwile w historii narodu i w życiu każdego człowieka, że trzeba wybierać. Czy lepiej zginąć stojąc czy żyć na kolanach?

Wyobraźmy sobie, że jest 1944 rok.

Już pięć lat trwa koszmar niemieckiej okupacji. Każdy dzień przynosi nowe wieści o masowych egzekucjach i rozstrzelanych zakładnikach. Rozstrzelanych na ulicy, pod murem, w "ramach odwetu".

Wyobraź sobie, że mordują Ci rodzinę. Wyobraź sobie, że biegniesz z niepokojem w sercu na stację kolejki w Markach. Sprawdzasz czy  wśród powieszonych 16 października 1942 roku, nie ma kogoś bliskiego lub znajomego.

Wyobraź sobie, że codziennie grozi Ci łapanka. Serce Ci kołacze jak szalone, kiedy na ulicy widzisz żandarmów.

Nie masz pewności jutra. Drżysz o życie najbliższych.

W nocy budzi Cię każdy szmer. Boisz się kroków na schodach.

Od pięciu lat walczysz z głodem i strachem.

Coraz mniejsze jest grono ludzi, którym możesz ufać.

Po pięciu latach terroru masz dosyć.

Naturalna reakcja, to przerwać ten koszmar.

Pewne sytuacje nie dają wyboru. Poszli do Powstania.

Bo od śmierci silniejszy był gniew.

Prawdziwi bohaterowie. Wspaniała młodzież.

Czyż można byłoby żyć ze świadomością, że nie poszło się, gdy trzeba było iść?

Dlatego poszli na śmierć. Wyzwolili w sobie najwyższą determinację, na jaką może zdobyć się człowiek. Ofiarowali się ojczyźnie. Pokonali naturalny w tej sytuacji lęk, pokonali własne słabości.

Poszli na śmierć po kolei jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec.

Powstanie to nie tylko wielka epopeja bezgranicznego bohaterstwa mieszkańców Warszawy i jej powstańców. Szczytów tego bohaterstwa nic nie zdoła przesłonić ani przewyższyć.

Powstanie Warszawskie to 63 dni piekła. Życie straciło setki tysięcy ludzi. Reszta mieszkańców milionowej stolicy wygnana została na tułaczkę i poniewierkę. Miasto legło w gruzy. Spłonęły bezcenne skarby kultury. Była to katastrofa narodowa.

Powstanie Warszawskie żyje i żyć powinno w naszej narodowej świadomości całą głębią szacunku dla szczytów bohaterstwa i zadumą nad jego historyczną prawdą.

Spotkajmy się 1 sierpnia o Godzinie "W" w Strudze, pod pomnikiem poświęconym naszym mieszkańcom, żołnierzom Polskiego Państwa Podziemnego.

Oddajmy cześć Żołnierzom Armii Krajowej i Mieszkańcom Warszawy.

Antoni Widomski - Komitet Pro Memoria

Obszerniejszy artykuł o walce naszych mieszkańców, żołnierzy Armii Krajowej, w dniach poprzedzających wybuch Powstania i w jego trakcie - 1944 - Walki powstańcze w Markach

Galeria

zdjecie: 66320

Komentarze:

Zastrzeżenie

Opinie publikowane na łamach Portalu Społeczności Marek są prywatnymi opiniami piszących — redakcja Portalu nie ponosi za nie żadnej odpowiedzialności.
Osoby publikujące w artykułach lub zamieszczające w komentarzach wypowiedzi naruszające prawo mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną.

ACTIVENET - strony www, sklepy internetowe - Marki, Warszawa

skocz do góry